Fotografia uczuć w najczystszej postaci. Bo czy może być szlachetniejsze uczucie niż miłość dwojga ludzi? Wtedy zdjęcia robią się same. Nie ważne czy sesja jest przy zachodzie słońca w zbożu czy na łące. Ważni są oni… Basia i Kamil.

Lubię sesje narzeczeńskie, bo możemy poznać się lepiej przed ślubem. Dzięki temu fotograf na ślubie jest już Waszym znajomym. Lubię je też dlatego, że mogę pobyć w tak pięknych okolicznościach przyrody.

Z Basią i Kamilem wybraliśmy się na pięknie ukwieconą łąkę. A na koniec udało nam się znaleźć jeszcze nieskoszone pole ze zbożem. Na tle zachodzącego słońca wyglądało obłędnie. A Basia i Kamil dopełnili jeszcze ten sielski obraz swoją miłością.

Kurcze, jak ja kocham takie sesje. Zresztą sami zobaczcie jak wyszło. Zapraszam.

Chcesz uchwycić Waszą miłość na podobnych zdjęciach? Napisz do mnie.